O mnie

Moje zdjęcie
Gotowanie to takie moje czary-mary. Zabawa, której efekt nigdy do końća nie jest mi znany. Chyba nie przestanę się dziwić, że tak zwykłe składniki są potrzebne do wykonania czegoś niezwykłego. Lubię dreszczyk emocji, kiedy ciasto rośnie w piekarniku i nie cierpię czekania, kiedy musi ostygnąć. Zapraszam na proste, smaczne małe "co nieco"!

10 października 2012

już za chwilę, za chwil parę... Austria

Kulinarne i mniej kulinarne opowieści z Alp...

coming soon :)

3 komentarze:

  1. Mimo, że niedawno wróciłem to zazdroszczę :-)
    Gdzie dokładnie spacerowałaś?

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie było! spacerowaliśmy w rejonach Salzburga (Wagrain, Pongau, Taxenbach) a później w Karyntii. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Wiadomośći cieszą :)