Często zaczynam 100 tysięcy rzeczy na raz.
Rząd książek leży koło mojego łóżka, sterta gazet-zaczętych i odłożonych.
Porządki, których przestaje mi się chcieć, jak tylko wyłożę wszystko na środek pokoju.
Już tak mam...
Staram się bardziej, aby dokańczać powieści, przeczytać gazetę od deski do deski, napisać wszytko w mailu i na blogu. Bez kalendarza, chyba bym przepadła.
Za to gotowanie... to proces od początku do końca jasny. Bo kończy się... jedzeniem, a to jest rzeczywisty i definitywny jego koniec.
To co, może wielkanocne jajeczko? Nieco w innym wydaniu.
Na śniadanie,
na codzień i od święta.
Potrzebujemy:
kajzerki (lub Wasze ulubione inne okrągłe bułeczki)
jajka (jedno na bułeczkę)
boczek, szynkę lub inne mięso w plasterkach
ser żółty
trochę zieleniny: szczypiorek, pietruszkę, zioła-kto co lubi
sól, pieprz, przyprawy (jakie chcecie)
Czubek bułki odkrajamy, drążymy środek bułki.
Wkładamy szynkę, wbijamy jajko, doprawiamy, przykrywamy serem żółtym.
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni, przez ok 5-10 min, tak aby jajko się ścieło, a bułeczki nie przypaliły.
Posypujemy zielonym:)
Smacznego i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy!
O mnie
- Kamila
- Gotowanie to takie moje czary-mary. Zabawa, której efekt nigdy do końća nie jest mi znany. Chyba nie przestanę się dziwić, że tak zwykłe składniki są potrzebne do wykonania czegoś niezwykłego. Lubię dreszczyk emocji, kiedy ciasto rośnie w piekarniku i nie cierpię czekania, kiedy musi ostygnąć. Zapraszam na proste, smaczne małe "co nieco"!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do Chleba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Do Chleba. Pokaż wszystkie posty
30 marca 2013
27 stycznia 2013
Bonjorno- zapiekanka: mozzarella i tapenada z oliwek i kaparów
Długie śniadania.
Przed wyprawą na zimny spacer, kiedy mróz skrzypi pod nogami.
Ciepłe, bo ciepłe lubię najbardziej.
Jadłam taką ostatnio w Krakowie, pyszna.
Tak niewiele trzeba, żeby smakowało.
Potrzeba:
2 duże kromki chleba, pół kulki mozzareli, garść czarnych oliwek, łyżkę kaparów, 2 łyżeczki oliwy z oliwek, sól i pieprz.
2 duże kromki chleba smarujemy masłem
Czarne oliwki pomieszaj z kaparami w małej miseczce, dodaj 2 łyżeczki oliwy, trochę soli i pieprzu.
Wrzuć do blendera, zmiksuj. Posmaruj pastą chleb, połóż na nią mozzarellę, dodaj kilka listków bazylii. Przykryj drugą kromką - włóż do opiekacza lub do piekarnika. Pozwól mozzarelli lekko się rozpłynąć. I... smacznego!
Przed wyprawą na zimny spacer, kiedy mróz skrzypi pod nogami.
Ciepłe, bo ciepłe lubię najbardziej.
Jadłam taką ostatnio w Krakowie, pyszna.
Tak niewiele trzeba, żeby smakowało.
Potrzeba:
2 duże kromki chleba, pół kulki mozzareli, garść czarnych oliwek, łyżkę kaparów, 2 łyżeczki oliwy z oliwek, sól i pieprz.
2 duże kromki chleba smarujemy masłem
Czarne oliwki pomieszaj z kaparami w małej miseczce, dodaj 2 łyżeczki oliwy, trochę soli i pieprzu.
Wrzuć do blendera, zmiksuj. Posmaruj pastą chleb, połóż na nią mozzarellę, dodaj kilka listków bazylii. Przykryj drugą kromką - włóż do opiekacza lub do piekarnika. Pozwól mozzarelli lekko się rozpłynąć. I... smacznego!
15 stycznia 2013
Buła i spóła
Ponownie wróciła zima. Biało, puch pada z nieba. Niech tak zostanie!
Chociaż na chwilę!
Niech wymrozi wszystkie bakterie i wirusy. Niech pozwoli pospacerować,
zmoknąć od śniegu.
Zmarznąć.
Kiedy wstałam rano w niedzielę, wiedziałam już, że upiekę
bułeczki. Pierwsze. Moje. Słodkie.
I z książki "Słodkie" Liski
Wykorzystany przepis na drożdżówki, nadzienie i wykonanie, cóż...
zmienione, jak zawsze.
Podaję zatem za autorką przepis na ciasto:
7 g drożdzy instant (dałam 8g -takie opakowanie)
250 ml mleka
100 g masła
450 g mąki (3 szklanki po 250 ml)
100 g cukru (pół szklanki)
1/2 łyżeczki soli
120 g ugotowanych ziemniaków
nadzienie: dżem
Drożdze rozrabiamy z 1 łyżeczką cukru, kilkoma łyżkami ciepłego mleka, łyżką mąki. Odstawiamy w ciepłe miejsce, przykrywamy ściereczką. Po ok 20 min, dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto. Jeśli będzie się kleić, można dodać odrobinę mąki. Odstawiamy na ok 30 min do wyrośnięcia, po czym formujemy bułeczki- okrągłe- ok 12 sztuk.
Pieczemy ok 15 min w temp. 180 stopni.
W przepisie autorki nadzienie jest bardziej pracochłonne. Ja miałam austriacką konfiturę z gruszki i pomarańcza z dodatkiem cynamonu, która pachniała obłędnie, więc postanowiłam dodać właśnie ją.
Wersje dodawania nadzienia były 2:
1. wydrążony łyżeczką dołek zalać konfiturą, zalepić (mnie w pieczenieu i tak się otworzyło- powstały wulkany, lub bułeczki, na które chodziliśmy grupami w liceum- za jedyne 0,25 zł ;))
2. nadziać konfiturą po upieczeniu- sprawdziło się idealnie:)
Efekt- smakowity- jak na pierwszy raz:)
Chociaż na chwilę!
Niech wymrozi wszystkie bakterie i wirusy. Niech pozwoli pospacerować,
zmoknąć od śniegu.
Zmarznąć.
Kiedy wstałam rano w niedzielę, wiedziałam już, że upiekę
bułeczki. Pierwsze. Moje. Słodkie.
I z książki "Słodkie" Liski
Wykorzystany przepis na drożdżówki, nadzienie i wykonanie, cóż...
zmienione, jak zawsze.
Podaję zatem za autorką przepis na ciasto:
7 g drożdzy instant (dałam 8g -takie opakowanie)
250 ml mleka
100 g masła
450 g mąki (3 szklanki po 250 ml)
100 g cukru (pół szklanki)
1/2 łyżeczki soli
120 g ugotowanych ziemniaków
nadzienie: dżem
Drożdze rozrabiamy z 1 łyżeczką cukru, kilkoma łyżkami ciepłego mleka, łyżką mąki. Odstawiamy w ciepłe miejsce, przykrywamy ściereczką. Po ok 20 min, dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto. Jeśli będzie się kleić, można dodać odrobinę mąki. Odstawiamy na ok 30 min do wyrośnięcia, po czym formujemy bułeczki- okrągłe- ok 12 sztuk.
Pieczemy ok 15 min w temp. 180 stopni.
W przepisie autorki nadzienie jest bardziej pracochłonne. Ja miałam austriacką konfiturę z gruszki i pomarańcza z dodatkiem cynamonu, która pachniała obłędnie, więc postanowiłam dodać właśnie ją.
Wersje dodawania nadzienia były 2:
1. wydrążony łyżeczką dołek zalać konfiturą, zalepić (mnie w pieczenieu i tak się otworzyło- powstały wulkany, lub bułeczki, na które chodziliśmy grupami w liceum- za jedyne 0,25 zł ;))
2. nadziać konfiturą po upieczeniu- sprawdziło się idealnie:)
Efekt- smakowity- jak na pierwszy raz:)
27 maja 2011
Pasta rybna
Dzisiaj na kolację kanapki z PASTĄ RYBNĄ- łatwo i szybko
ciemne pieczywo
1 makrela
2 ugotowane jajka
posiekana pietruszka
i... drobno pokrojona papryka
sól, pieprz
Nie dodaję żadnego majonezu ani masła-makrela ma w sobie dość sporo tłuszczu, więc pasta aż tak się nie rozsypuje.
Smacznego!
![]() |
| Copyright: http://kuchniamagnifique.blogspot.com/ |
ciemne pieczywo
1 makrela
2 ugotowane jajka
posiekana pietruszka
i... drobno pokrojona papryka
sól, pieprz
Nie dodaję żadnego majonezu ani masła-makrela ma w sobie dość sporo tłuszczu, więc pasta aż tak się nie rozsypuje.
Smacznego!
![]() |
| Copyright: http://kuchniamagnifique.blogspot.com/ |
Subskrybuj:
Posty (Atom)






